Lubimy pociągi w podróży z dzieckiem, ponieważ są strasznie wygodnie dla wszystkich, szczególnie – dla rodziców. Dlatego o tym będzie kolejny wpis. Tak nam się dobrze zrobiło w drodze do Zawiercia, a potem do Żarek-Letniska, że za nic mieliśmy komunikaty o nadchodzącej złej pogodzie na najbliższe dni. W środę było słonecznie. Wybraliśmy się więc pomiędzy Orle Gniazda, aby skompletować nowe ujęcia z drona i pospacerować z Amelką.

Kuba w metrze
Wyruszamy tradycyjnie metrem. Zastanawiamy się
Oczekiwanie na pociąg
czy Amelka będzie spokojna
Spacer w Żarkach Letnisko
ale w sumie zawsze była
Uwaga wiewiórki
więc staramy się zając strategiczny kąt
W okolicach Żarek
by zrzucić wszystkie graty. Trochę tego jest - dwa plecaki
W okolicach Żarek
wózek
W okolicach Żarek
dron i poduszka do karmienia. No i nasza trójka. Zawsze wywołujemy spore rozbawienie wśród pasażerów i dostajemy takie spojrzenia - "biedni
W okolicach Żarek
pewnie nie stać ich na samochód".
Kuba + dziecko + dron
Parę wind i kilkadziesiąt schodów
Kuba + dziecko + dron
no i rozlokowujemy się na peronie i przygotowujemy do operacji "wsiadanie". Wózek trzeba rozłożyć na części i po kolei wszystko wnosić. Z reguły robimy to na trzy tury
Zamek Otrężnik
chyba że konduktor rzuci się do pomocy.
Zamek Otrężnik
Przewijamy do przodu i jesteśmy już w Żarkach-Letnisku. Okazuje się
W okolicach Otrężnika
że koleją da się dojechać w parę miejsc w Polsce i to całkiem szybko. Do Zawiercia dotarliśmy w 2
W okolicach Otrężnika
5 godziny. Z ostatniej małej stacji powolnym krokiem udajemy się w poszukiwaniu znajomych i hotelu. Pogoda jest w miarę dobra
Zmieniamy pieluszkę
więc badamy
I karmimy
czemu do nazwy tej miejscowości dodano słowo "Letnisko" i czy to zobowiązuje.
Zamek w Mirowie
W przewodniku pisali
Zamek w Mirowie
że to niebezpieczne rejony i jak widać
Zamek w Mirowie
mieli rację. W popłochu mkniemy dalej.
Dron i zamek w Olsztynie
Następnego dnia ruszamy na pierwszy dłuższy spacer. Mylimy się
Zamek w Bobolicach
czytając papierową mapę
i zamiast na "Przyjazdy dla rodziców z wózkiem szlak" wchodzimy na ten backpackerski. Pokonanie dwóch kilometrów zajmuje nam ponad godzinę